Kultura i sztuka
Felieton
Wśród natłoku docierających do nas informacji, przeważnie, są one podawane ze śmiertelną powagą, ba wręcz redaktorzy lub redaktorki wyglądają jakby wrócili dopiero co z jakiegoś pogrzebu. Nie zabieram tu głosu o rzetelności i obiektywizmie mediów, bo to temat rzeka. Ale krystalizuje się tendencja, że (zwłaszcza prywatne) media odeszły od obiektywizmu, na rzecz popierania lub zwalczania określonej opcji politycznej. Możemy być tu prekursorem na miarę światową. Na ogół bowiem media starają się być obiektywne. U nas inaczej, czasami dziennikarz bardziej przypomina oprycha z brzytwą w ręku, niż stonowanego żurnalistę. Chyba, że za wzór służą tu tzw. przekaziory, z dawnych lat komuny, kiedy nawet nazwy niektórych tytułów prasowych budziły śmiech – vide, sowiecka Prawda, gdzie czasami może nekrologi były jedynie prawdą. W dzisiejszych czasach pewien wyłom w monopolu na informację stanowi Internet, a ściślej mówiąc niezależna publicystyka. Z powyższego tekstu widać, że ja również należę do tej grupy, która nie lubi monopolu, wszelkiego, zwłaszcza informacyjnego. Dlatego też postanowiłem utworzyć stronę internetową, gdzie w sposób satyryczny będzie możliwe pokazywanie ułomności, śmiesznostek i bzdur w wykonaniu władz i możnych kręcących nami. Witryna nazywa się felieton kpina, bo w takiej formie publikowane są tam artykuły. Pisane przez różne osoby, o różnych poglądach, ale (podobnie jak z kolorem u Forda) byle nie komunistyczne. Tego nie trawię, myśląc, że ta ideologia powinna definitywnie przejść do lamusa historii.
wersja do druku