Gotowość na najgorsze

Katalog Tekstów Tematycznych Turystyka
Jaka jest pierwsza i najważniejsza zasada podróży wszelakich? Bądź gotowy na wszystko. Bowiem wszystko może cię zabić, okaleczyć, zranić, a przynajmniej utrudnić życie czy zdenerwować.

Wakacje - fajna rzecz; każdy je lubi. Nic, tylko kupić bilety autokarowe albo bilety lotnicze, zapakować się w środek transportu, przeżyć trudy podróży i rozkoszować się zabytkami, imprezami, plażą... Chyba, że coś nie wypali. A coś na pewno nie wypali, bowiem nie ma wczasów idealnych. Zdenerwuje cię przynajmniej jedna rzecz. Lepiej, abyś był na nią gotowy.

Najważniejszym elementem strategii, którą powinieneś obrać, wyprawiając się gdziekolwiek, jest oczekiwanie na najgorsze. O, tak. Dobrze wiesz, że świat tylko czeka na to, aby podstawić ci nogę - nie bądź nierozsądny i nie ignoruj tej wiedzy. Nie unikniesz bowiem potknięcia, ale - jak tybetański mnich - wiedząc o nim, możesz się na nie przygotować, przyjąć z godnością i zaakceptować.

Marzycielstwo to najgorsza cecha wycieczkowiczów. Wydaje im się, że żona będzie zachwycona pokojem, który wybrali, a dzieciaki zajmą się jedzeniem lodów i nie będą marudzić. O, NIE! Walka, którą czasem zwiemy turystyką, nie byłaby dla nas, mężczyzn, tak ważna, gdyby wszystko szło gładko i bez potknięć. My, twardziele, musimy nieustannie się sprawdzać - i wycieczki są dla nas ku temu okazją. Jeżeli pakujesz się z nastawieniem, że nie będziesz musiał się niczym martwić, lepiej rozpakuj się i przemyśl wszystko na spokojnie.

Wyjeżdżasz w obce miejsce. Spotkasz tam masę ludzi. Prawdopodobnie przyroda będzie tam rozpleniona bardziej niż w okolicach domu. Każdy jeden z tych czynników z osobna gwarantuje, że coś pójdzie niezgodnie z planem, a co dopiero wszystkie naraz! Pamiętaj zatem: bądź gotowy. Bądź czujny. Bądź zwarty. Masz misje do wypełnienia. Nie zawal tego przez własną niefrasobliwość.

O autorze:
Grupa ProBiz - rezerwacje internetowe
 


Ocena: 0.00  Artykuł czytany: 437 raz(y)   wersja do druku