Społeczeństwo, polityka
religia
Święty Jan Chrzciciel jest przykładem porządku zbawienia i łaski. On otrzymał pochwałę z ust samego Chrystusa, że między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Jego umartwienie, moc charakteru, odwaga w głoszeniu prawa moralnego - to wszystko stanowi o jego moralnej wielkości. Ale nie sądźmy, że święty Jan Chrzciciel swoimi cnotami przygotowuje przyjście Pana. Wiemy, że został uświęcony jeszcze w łonie swojej matki, Elżbiety, dzięki nawiedzeniu jej przez Maryję. W Maryi Jezus przyszedł do Jana Chrzciciela i wskutek tego został on napełniony Duchem Świętym jeszcze w łonie matki. Także tutaj łaska uprzedza życie ludzkie pełne cnót, pełne sprawiedliwości. Źródłem jest zawsze to samo działanie łaski Bożej uprzedzającej, które najpierw musi człowieka przemienić. Dobrze wiedzieli o tym wszyscy święci.
To wszystko musi nas napełnić ufnością w obliczu doświadczenia naszych słabości, naszych niedoskonałości i ciągłych upadków. Wystrzegajmy się pokusy faryzeizmu, czyli opierania się na swojej sprawiedliwości. I nie rezygnując z gorliwości w pełnieniu dobrych uczynków, podejmując ciągle te wysiłki, pamiętajmy jednak, że nie sukces decyduje o tym, jak Bóg ustosunkowuje się do nas. Sukcesem będzie często i przez długi czas przeżywanie i stwierdzanie naszej niemocy i słabości oraz uznawanie tej prawdy, bo w ten sposób będziemy niejako przyciągać moc zbawczego działania Boga. Kiedy będziemy wyznawać, że jesteśmy pustynią wyschłą, bez wody, wówczas wszystkie nasze słabości, czy nawet upadki, staną się naszym zyskiem. Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny; moc w słabości się doskonali (por. 2 Kor 12, 9-10). Na tym podstawowym prawie wynikającym z prawdy naszej natury, na tej prawdzie o zbawczym działaniu Boga, musimy oprzeć całe nasze życie wewnętrzne. Dopiero na tym fundamencie rozwija się modlitwa.
W czasie ćwiczeń duchownych, w kontekście dobrej nowiny o zbawieniu, która rozbrzmiewa przez cały czas, musimy mocno osadzić swoje życie wewnętrzne na fundamencie tych praw, które stanowią rzeczywiście istotę naszych relacji do Boga i podstawę naszego życia modlitwy, naszego życia wewnętrznego.
wersja do druku